Autostrada A2 na terenie Mazowieckiego Parku Krajobrazowego



Opis wariantów:
Rozważane są dwa możliwe projekty przez Główną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad:
  • wariant północny (z wykorzystaniem Trasy Toruńskiej i z możliwością nowej inwestycji w postaci Trasy NS)
  • wariant południowy, który zasadniczo można rozpatrywać w trzech podwariantach (wszystkie przebiegają przez teren Mazowieckiego Parku Krajobrazowego):
    1. podwariant ursynowski
    2. podwariant józefosławowski, który miałby przechodzić na południe od Lasu Kabackiego i przecinać północną część Mazowieckiego Parku Krajobrazowego na wysokości Miedzeszyna
    3. podwariant samorządowy, przechodzący przez Górę Kalwarię i torfowisko Całowanie. Wariant ten powstał z inicjatywy samorządów lokalnych: Starostwa Piaseczyńskiego i Skierniewickiego i został wzięty pod uwagę dopiero ostatnio, gdy nasiliły się protesty wokół wariantu ursynowskiego
W zależności od wyboru przebiegu autostrady rozpatrywane są trzy możliwe lokalizacje tzw. węzła przedwarszawskiego na zachód od
naciśnij aby powiększyć
Czy po wybudowaniu autostrady tereny
Całowania nie stracą swojego uroku? -
fot. P. Pawlikowski
stolicy:
  1. węzeł w miejscowości Stryków pod Łodzią - wtedy autostrada przebiegałaby w okolicach Skierniewic w kierunku Góry Kalwari
  2. węzeł Brwinów, który dotyczyć może raczej tylko podwariantu józefosławskiego
  3. węzeł Konotopa (na północny - zachód od Pruszkowa), który można zastosować do wszystkich wariantów, oprócz samorządowego
Podwariant ursynowski jest przewidziany w planach zagospodarowania od 22 lat i jest najlogiczniejszy jeśli chodzi o regulację ruchu na autostradzie A2. Przewiduje się, że do roku 2020 autostrada będzie spełniała zadanie rozprowadzania ruchu samochodowego do oraz z Warszawy, a tylko w nikłym stopniu odbywać się będzie tędy ruch tranzytowy na wschód. Dodatkowo tak poprowadzona autostrada może być fragmentem małej obwodnicy Warszawy, co usprawniłoby komunikację w stolicy.
Przeciwko takiej lokalizacji autostrady opowiadają się mieszkańcy Ursynowa. Rozważano projekty wpuszczenia autostrady w tunel na terenie dzielnicy Ursynów, co ograniczyłoby niektóre niekorzystne skutki tej inwestycji. Niestety z braku funduszy (lokowanie trasy w tunelu jest ok. dwa i pół raza droższe niż poprowadzenie jej na powierzchni) nie jest pewne, czy tunel powstanie. Poza tym taki przebieg autostrady zniszczy Skarpę Warszawską.

Podwariant józefosławowski wzbudza mniejsze protesty społeczne i jest równie logiczny jak poprzedni biorąc pod uwagę rodzaj ruchu planowanego na autostradzie. Jest dużo droższy od wariantu ursynowskiego (pod warunkiem, ze w wariancie ursynowskim nie pojawi się tunel), bo również przebiega przez tereny miejskie, a jest dużo dłuższy. Jego minusem jest także położenie - inwestycja ta może blokować szlaki zasilania czystego powietrza dla południowej części Warszawy z Chojnowskiego PK oraz korytarz migracyjny dla zwierząt żyjących w południowej części Warszawy.
Spodziewać się można także utrudnień przy realizacji ze względu na podłoże i niekorzystne warunki hydrologiczne.

Podwariant samorządowy jest teoretycznie tańszy od pozostałych, ponieważ nie przebiega przez tereny silnie zurbanizowane, a dodatkowo samorządy Skierniewic i Góry Kalwarii są nastawione do takiej lokalizacji autostrady bardzo pozytywnie. Argumentem za tym wariantem, wymienianym przez pomysłodawców, jest także możliwość metropolitarnego rozwoju aglomeracji warszawskiej w trójkącie Warszawa - Radom - Łódź z lotniskiem pod Nowym Miastem nad Pilicą (koncepcja prof. J. Damieckiego).
Taka lokalizacja autostrady wzbudza jednak protesty mieszkańców gmin Tarczyn i Prażmów. Autorzy tej koncepcji zapominają, że autostrada ma przez najbliższe lata prowadzić ruch do Warszawy, a nie tranzytem koło Warszawy. Umiejscowienie autostrady w tym miejscu spowodowałoby kompletne zakorkowanie południowych wjazdów do miasta - od strony Piaseczna czy Janek. Tak poprowadzona autostrada może przyczynić się do zniszczenia najcenniejszych obszarów Mazowieckiego Parku Krajobrazowego, w tym niezwykle cennego przyrodniczo torfowiska Całowanie. Nie jest więc wariantem "oszczędzającym przyrodę", jak chcieliby jego pomysłodawcy.

Wpływ autostrady na środowisko:

Budowa autostrady niesie ze sobą wiele negatywnych konsekwencji. Pierwsze niekorzystne oddziaływania pojawiają się już w momencie budowy drogi. Zwiększony hałas, spaliny z maszyn, a także nieodpowiednie usytuowanie i zabezpieczenie placu, gdzie składowane są materiały i sprzęt, mogą w znacznym stopniu zniszczyć obszary przylegające do inwestycji. Odwodnienie terenu i budowa nasypu powodują nieodwracalną zmianę warunków hydrogeologicznych na powierzchni setki razy większej niż zajmowanej przez samą autostradę.
Gdy inwestycja już powstanie i zostanie oddana do użytku pojawią się kolejne niebezpieczeństwa. Zwiększony ruch, oprócz emisji szkodliwych substancji do atmosfery (tlenki siarki, azotu, ołów, kadm, węglowodory etc.), może być przyczyną jej ponadnormatywnego zapylenia, co zagraża zdrowiu ludzi.
Woda spływająca z asfaltu wymywa wszelkie zanieczyszczenia, które się na nim osadzają (poczynając od detergentów, a kończąc na olejach, które często wyciekają z pojazdów), i trafia bezpośrednio do rowów. Stamtąd wraz z całą "tablicą Mendelejewa" wsiąka w grunt. W takiej sytuacji konieczne jest wybudowanie sprawnego systemu zbierającego ścieki i odprowadzającego je do oczyszczalni.
Przy autostradach powstaje zawsze odpowiednia infrastruktura. Budowa stacji benzynowych, parkingów, moteli zwiększa powierzchnię negatywnego oddziaływania inwestycji na środowisko. Zwiększone zaśmiecanie wokół miejsc postojowych, wzrost antropopresji przy motelach, czy wycieki z nieszczelnych stacji benzynowych i myjni to tylko część zagrożeń. Wszystko to powoduje bezpowrotne zanikanie siedlisk i postępującą degradację krajobrazu.
Kolejnym minusem jest hałas, który może przeszkadzać zarówno mieszkańcom, jak i faunie występującej na danym terenie. Zamontowanie ekranów dźwiękoszczelnych znacząco poprawia stan środowiska, jednakże nie w pełni eliminuje ciągłe przekraczanie dopuszczalnego poziomu hałasu. Jest to szczególnie uciążliwe dla wielu płochliwych gatunków zwierząt zamieszkujących park krajobrazowy, szczególnie płazów i ptaków. Podobnie jest ze zwiększonymi drganiami, które mogą doprowadzić do zniszczenia budynków położonych w bezpośrednim sąsiedztwie drogi, ale i zakłócać komunikację zwierząt żyjących w glebie i w wodzie.
Warto również pamiętać o wypadkach lub awariach, które mogą przytrafić się podczas transportu substancji niebezpiecznych czy szkodliwych. Zagrożone wtedy są nie tylko tereny przylegające do autostrady, ale także okoliczne wsie, miasteczka i ich ujęcia wód.
Autostrada poprowadzona przez tereny chronione blokuje szlaki migracyjne zwierząt. Można się więc spodziewać na takich obszarach zwiększonej liczby wypadków z udziałem zwierząt. Aby ograniczyć to zjawisko, należy budować dla nich przejścia lub wznosić autostradę na filarach w miejscach, gdzie przebiegają ich tradycyjne szlaki komunikacji. Niestety takie rozwiązanie ma też negatywne konsekwencje: jak pokazują badania w Niemczech i Francji, przy takich przejściach czekają drapieżniki liczące na łatwą zdobycz.
Duże inwestycje o charakterze ciągłym (a więc również drogi szybkiego ruchu) powodują fragmentację populacji zarówno roślin, jak i zwierząt. Coraz większa izolacja stanowisk w ich obrębie może doprowadzić do zaniku wielu gatunków rzadkich oraz tych, które charakteryzują się dużą dynamiką (zmiennością) liczebności populacji.
Innym zagrożeniem autostrady jest rozprzestrzenianie się wzdłuż tego szlaku komunikacyjnego gatunków obcych. Bardzo często powoduje to zanik lokalnych rzadkości, które są bardziej wymagające od przybyszów lub przegrywają z nimi konkurencję na skutek braku naturalnych wrogów.
Wszystkie wymienione powyżej niebezpieczeństwa powinny spowodować, że autostrady nie będą prowadzone przez obszary chronione. Jednakże biorąc pod uwagę polskie realia, powinniśmy walczyć o takie ich umiejscowienie i takie środki łagodzące, aby ich oddziaływanie na te tereny było jak najmniejsze.


Ocena wariantów:

Biorąc pod uwagę lokalizację, Stowarzyszenie Chrońmy Mokradła stanowczo sprzeciwia się poprowadzeniu trasy A2 przez południową część Mazowieckiego Parku Krajobrazowego. Warto jeszcze raz podkreślić, że tzw. wariant samorządowy nie omija terenów o dużej wartości przyrodniczej. Wręcz na odwrót: tak poprowadzona autostrada zagrażałaby bardzo cennym ekosystemom torfowiska Całowanie z przylegającymi do niego olsami. Obszar ten wpisany został do sieci Natura 2000, która obejmuje tereny szczególnie cenne w skali całej Europy dla zachowania siedlisk roślin i zwierząt. Zmiana warunków hydrologicznych oraz fragmentacja torfowiska Całowanie byłaby fatalna w skutkach dla jego bioróżnorodności.
Warto pamiętać, że wbrew informacjom głoszonym przez zwolenników wariantu samorządowego, nie wszyscy mieszkańcy są za autostradą - dotyczy to szczególnie mieszkańców gmin Tarczyn i Prażmów.
Naszym zdaniem autostrada powinna przeciąć północną, dość przekształconą część Parku. Silna antropopresja związana z bliskością aglomeracji warszawskiej sprawiła, że tereny te dawno utraciły większość swoich walorów przyrodniczych. Dlatego wybierając mniejsze zło powinniśmy walczyć o zlokalizowanie autostrady na północy Parku.
Dodatkowym argumentem za takim umiejscowieniem trasy jest możliwość wprowadzenia i wyprowadzenia ruchu z Warszawy. Przy wariancie samorządowym należy się liczyć z ogromnymi problemami z płynnością ruchu w południowej części Warszawy (już obecnie trasy wylotowe z miasta w kierunku Konstancina czy Piaseczna są często zakorkowane).

Filip Jarzombkowski
Krzysztof Sambor

Dodano: 31.12.2003




powrót do strony głównej